piątek, 27 stycznia 2017

08. Kobieta czy mężczyzna?

Od dawien, dawna te dwie planety jakimi są Wenus i Mars sprzeczają się między sobą kto ma w życiu lepiej. Niektórzy powiedzą, że kobieta ma łatwiej bo nieważne jak jest brzydka, wystarczy duża ilość gotówki i można zrobić z niej ślicznotkę. Inni powiedzą, że łatwiej ma facet bo łatwiej znosi rozstania. Oczywiście znajdziemy plusy i minusy w byciu kobietą i w byciu mężczyzną, jednakże moim zdaniem o wiele łatwiej w życiu ma facet. 

Pierwszym moim argumentem popierający tą tezę jest fakt, że mężczyźni nie mają okresu! Ten ciężki moment przychodzi raz w miesiącu. W przeciągu tych kilku dni, my kobiety, potrafimy być nieznośne. Jednego dnia potrafimy się śmiać, zaraz potem płakać, zjeść chipsy, a zaraz po nich wsunąć cały dzbanek lodów czekoladowych.  Te kilka dni to dni dyskomfortu, bólu i co miesięcznego strachu. Co miesięczne wydatki na środki higieny. Panowie tego nie rozumieją.

Drugim argumentem jest fakt, że mężczyźni mogą spać dłużej od kobiet. Kobiety muszę się obudzić co najmniej godzinę przed wyjściem, żeby się pomalować i wyszykować. Wielu ludzi mówi, że to dobrowolny wybór kobiety i nie musi tego robić. Odpowiedź brzmi – musi! Gdyby nie to, to ich wybrankowie serca, zostawili by je dla pierwszej lepszej dbającej o siebie kobietę. Słyszałybyśmy zarzuty, że o siebie nie dbamy. Najlepszym jednak przykładem apropo makijażu będzie przykład z życia wzięty : Gdy dziewczyna zaśpi na uczelnie i przyjdzie niepomalowana pierwsze pytanie jakie słyszy „ Nic Ci nie jest? Wyglądasz jakbyś była przeziębiona” . Panom wystarczy maks. 30 min. Szybki prysznic, założenie spodni i koszulki i mogą wyjść.

Trzecim przykładem i chyba jak dla mnie ciągle dość kontrowersyjnym jest przysłowie „ Lepszy klucz, który otwiera wiele zamków, niż zamek który jest otwierany przez wiele kluczy” A podobno mamy równouprawnienie… No cóż, pewne stereotypy się nie zmienią. Facet jest tym lepszym, bo jak opowiada ile to miał kobiet w życiu to wow, ale z niego casanowa. Zaś kobieta jest tą łatwą. Nigdy jakoś nie usłyszałam, żeby kolega o koledze mówił że jest puszczalski, łatwy. Wszystko co robi facet jest super.

Kolejnym argumentem przeważającym lepszość mężczyzn jest fakt, że nie znoszą ciąży tak ciężko jak kobiety. Kobieta przez dziewięć miesięcy nosi w sobie dziecko. Niby piękna chwila, ale jak bardzo uszkadzamy sobie organizm. Siada nam kręgosłup, kolana, tyjemy, robią się rozstępy, cellulit. Panowie nawet nie wiedzą jak bardzo zazdrościmy im, że tego nie mają ( no przynajmniej moja osoba im zazdrości). Nie rozumiem określenia, że ciąża to piękny okres, a już na pewno nie zgodzę się z powiedzeniem, że sama chwila porodu jest cudowna.

Co więcej, większa część społeczeństwa dalej uważa, że miejsce kobiety jest w kuchni. Gdy kobieta rozwija się i spełnia swoje marzenia (np. awans), dostaje zarzuty, że nie dba o dom i ma gdzieś rodzinę. Tylko dlaczego samorozwój równa się z tym, że nie dba o rodzinę? Mężczyźni nie słyszą takich zarzutów. Łatwiej im znaleźć pracę, mogą w niej przebywać od rana do nocy, ale nikt nie zarzuci mu, że nie przebywa z rodziną, bo zarabia. I jeszcze dostanie za to pochwały!

W większości przypadków mężczyźni mają większe pensje. Bo niby są w stanie więcej zrobić i patrzy się na nich poważniej niż na kobiety. Kobiety uważa się za istoty nieogarnięte. Mówi się, że są pewniejszymi pracownikami, no bo nie wezmą nagle urlopu macierzyńskiego. Przez to są bardziej doceniani i częściej są zatrudniani na wysokie stanowiska.


Podsumowując, gdybym mogła wybierać, wolałabym być mężczyzną. Uważam, że mają w życiu lepiej i nie uważa się ich za słabe istoty, wręcz przeciwnie. Aczkolwiek nie powiem, bycie kobietą mi nie przeszkadza. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz